
Pewnego piątku późnym wieczorem Jan W. poszedł do pobliskiego, publicznego (tj. stanowiącego własność Skarbu Państwa) lasu i wyciął piłą mechaniczną kilka dębów. Zamierzał – nie płacąc za surowiec – zrobić z nich meble ogrodowe, bo jako długoletni mieszkaniec miejscowości graniczącej z lasem uważał, że może okazjonalnie,...