



<br />
<b>Warning</b>:  Creating default object from empty value in <b>/home/tluszcz/domains/obywatelskiebiuroporad.pl/public_html/wp-content/plugins/download-monitor/classes/download_taxonomies.class.php</b> on line <b>156</b><br />
<br />
<b>Warning</b>:  Creating default object from empty value in <b>/home/tluszcz/domains/obywatelskiebiuroporad.pl/public_html/wp-content/plugins/download-monitor/classes/download_taxonomies.class.php</b> on line <b>156</b><br />
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Obywatelskie Biuro Porad &#187; z doradcą po powiecie</title>
	<atom:link href="http://obywatelskiebiuroporad.pl/tag/z-doradca-po-powiecie-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://obywatelskiebiuroporad.pl</link>
	<description>Bezpłatne porady dla mieszkańców powiatu wołomińskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 Aug 2017 10:27:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.0.38</generator>
	<item>
		<title>Lubię swoją pracę &#8211; Rozmowa z kierownikiem zespołu kuratorów rodzinnych przy Sądzie Rejonowym dla miasta stołecznego Warszawy, panią Małgorzatą Siwkiewicz</title>
		<link>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2013/07/aktualnosci/lubie-swoja-prace-rozmowa-z-kierownikiem-zespolu-kuratorow-rodzinnych-przy-sadzie-rejonowym-dla-miasta-stolecznego-warszawy-pania-malgorzata-siwkiewicz/</link>
		<comments>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2013/07/aktualnosci/lubie-swoja-prace-rozmowa-z-kierownikiem-zespolu-kuratorow-rodzinnych-przy-sadzie-rejonowym-dla-miasta-stolecznego-warszawy-pania-malgorzata-siwkiewicz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Jul 2013 11:18:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[red]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Z doradcą po powiecie]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Siwkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[z doradcą po powiecie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obywatelskiebiuroporad.pl/?p=1070</guid>
		<description><![CDATA[Jest pani kuratorem rodzinnym od ponad trzydziestu lat. W tym czasie u rodzin potrzebujących naszej uwagi i pomocy tak naprawdę niewiele się zmieniło. Od lat spotykam się z tą samą nieporadnością życiową, bezradnością przekazywaną z rodziców na dzieci, niewiarą w sens kształcenia się czy szukania porządnej pracy. Ciągle widzę problem alkoholu i narkotyków, zaniedbywania dzieci [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jest pani kuratorem rodzinnym od ponad trzydziestu lat.</strong></p>
<p>W tym czasie u rodzin potrzebujących naszej uwagi i pomocy tak naprawdę niewiele się zmieniło.</p>
<p>Od lat spotykam się z tą samą nieporadnością życiową, bezradnością przekazywaną z rodziców na dzieci, niewiarą w sens kształcenia się czy szukania porządnej pracy. Ciągle widzę problem alkoholu i narkotyków, zaniedbywania dzieci i przemocy domowej. Trochę mniej teraz takich typowych, jak kiedyś kradzieży, za to pojawił się problem bezrobocia. Zaczynałam swoją pracę w warszawskim Ursusie i przez ostatnich kilkanaście lat obserwowałam stopniową degradację tego środowiska. Ludzie, którzy przybyli kiedyś do Warszawy w poszukiwaniu pracy, związali się z zakładem przemysłowym Ursus i zbudowali tu od podstaw swoje nowe życie. Nie potrafili się odnaleźć po utracie zajęcia, a często także zakładowego mieszkania. Nie mogą już wrócić w swoje rodzinne strony, odprawy wydali na bieżące potrzeby. Pomoc socjalna nie jest w stanie zaspokoić potrzeb tak dużej rzeszy nagle zubożałych rodzin. Wzrasta liczba osób nadużywających alkoholu, dzieci pozbawionych należytej opieki. Rośnie liczba zgłoszeń do sądu i nam, kuratorom, także przybywa pracy.</p>
<p><strong>Jaka jest rola kuratora rodzinnego?</strong></p>
<p>Wkraczamy, gdy dostajemy informację ze szkoły, policji czy ośrodka pomocy społecznej, że w rodzinie dzieje się coś niedobrego. Często nasza interwencja nie byłaby potrzebna, gdyby opieka społeczna wykorzystała właściwie wszystkie swoje możliwości. A ma ich bardzo dużo: jest asystent rodziny, są zespoły do spraw przemocy i uzależnień, są psycholodzy i psychiatrzy. Można zająć się rodziną całościowo. W pracy z rodzinami dysfunkcyjnymi trzeba wiele cierpliwości, działania małymi kroczkami. Ośrodki pomocy społecznej oczekują szybkich, radykalnych zmian i rezygnują już po kilku niepowodzeniach, kierując sprawy do sądu, czyli do nas.</p>
<p><strong>Co może kurator?</strong></p>
<p>Kurator powinien motywować rodzinę do działania, uświadamiając jednocześnie na temat konsekwencji braku zmian w zakresie sprawowania opieki. Może złożyć wniosek o zmianę formy ograniczenia władzy rodzicielskiej lub jej pozbawienie. Innymi słowy: kurator może „zabrać dzieci”. Robimy to, gdy istnieje zagrożenie dla życia i zdrowia, szczególnie w przypadku małych dzieci. Nasze działania mogą być postrzegane czasami jako takie „na wyrost”, ale wiem z doświadczenia, że nie można zostawiać maluchów na łasce pijących alkohol rodziców.</p>
<p>Ze swej kariery zawodowej pamiętam szczególnie bulwersujący przypadek matki adopcyjnej znęcającej się nad kilkuletnim dzieckiem. Po naszej interwencji maluchem zajął się na szczęście jego rozwiedziony z kobietą ojciec.</p>
<p><strong>Jak wygląda wasza codzienna praca? </strong></p>
<p>Pierwszy krok po otrzymaniu zgłoszenia o niepokojących objawach to rozpoznanie środowiska. Idziemy na wywiad do rodziny, do szkoły dzieci, do miejscowego OPS-u. Czasami okazuje się, że jesteśmy niepotrzebni, bo rodzice zgłosili się już do poradni, szukają pracy, leczą chore dziecko, chcą coś zmienić. Czasami należy odbyć rozmowę ostrzegawczą, zmobilizować rodziców do działania, a często trzeba im w tym po prostu pomóc. Przejmujemy wtedy rolę koordynatora działań i wspieramy: kierujemy na terapię do psychologa, pomagamy napisać odwołanie, towarzyszymy w załatwianiu spraw w urzędach i szkołach, gdy nieporadni życiowo rodzice nie są w stanie zrobić tego samodzielnie.</p>
<p>Przestrzegamy zasady, aby nie wyręczać ojca czy matki w tym, co powinni zrobić sami. Jeśli widzimy, że zależy im na zmianie, że zaczynają działać, to już tylko kontrolujemy postępy.</p>
<p>Największa satysfakcja w naszej pracy to obserwować, jak ludzie powoli stają na nogi, jak korzystają wreszcie z tego, co im się oferuje.</p>
<p><strong>Czy często doświadcza pani takiej satysfakcji?</strong></p>
<p>Niestety nie, bo ludzie z zasady się nie zmieniają. Tkwią w swoich rolach, utrwalonych często pokoleniowo, popijających bezrobotnych czy uwikłanych w przemoc domową i nie chcą czy nie potrafią nic zmieniać. Dzieci to obserwują i często powtarzają los rodziców.</p>
<p><strong>Syndrom wypalenia zawodowego?</strong></p>
<p>Tak naprawdę niewiele jest mnie już w stanie zaskoczyć. Na szczęście przychodzą do pracy ciągle nowi, młodzi kuratorzy i to oni, wstrząśnięci, poruszeni po pierwszych wizytach w terenie, przypominają mi, że patologia, alkohol i przemoc to jednak nie jest norma. Po wielu latach pracy traci się trochę wrażliwości, to chyba naturalna obrona psychiki przed nadmiarem smutnych informacji. Kuratorzy są bardzo obciążeni emocjonalnie, potrzebują szkoleń i wsparcia ze strony psychologów, terapeutów. Jeśli to tylko możliwe, korzystamy z treningów interpersonalnych i szkoleń z mediacji, nie każdy ma bowiem wrodzoną umiejętność komunikowania się z innymi. Kuratorom brakuje też superwizji — bieżącej oceny naszych poczynań ze strony fachowców.</p>
<p><strong>Czy to jedyny problem?</strong></p>
<p>Jesteśmy przeciążeni pracą. Każdy z kuratorów rodzinnych ma w referacie około 80 nadzorów, w tym 25 sprawuje osobiście, czyli pracuje z dwudziestoma pięcioma rodzinami. Do tego dochodzą wywiady środowiskowe do każdej nowej sprawy i wywiady kontrolne. Wiem z doświadczenia, że to dwukrotnie za dużo.</p>
<p><strong>Dlaczego w przypadku głośnych ostatnio historii tragicznie zmarłych dzieci obwinia się między innymi</strong> <strong>kuratorów?</strong></p>
<p>Media, pisząc o zatajonych zgonach noworodków, oskarżają o brak czujności opiekę społeczną i kuratorów, zapominając, że są to najczęściej historie dzieci urodzonych w domu. Ich pojawienie się na świecie nie zostało nigdzie odnotowane, przeoczyły je systemy rejestracji urodzeń i opieki zdrowotnej. Obowiązuje nas ustawa o ochronie danych osobowych i nie mamy właściwie żadnych prawnych możliwości ustalenia, czy kobieta jest w ciąży, a zatajenie tego stanu przed otoczeniem w wielu przypadkach nie jest trudne. Nie ma też obowiązku meldunkowego. Dlatego tak ważna jest rola środowiska, czujność sąsiadów i dalszej rodziny, bo tylko oni są w stanie zauważyć tajemnicze zniknięcie ciążowego brzuszka czy dziecka. Tego, że system ewidencji nie jest szczelny, dowiódł głośny przed kilku laty na Ochocie przypadek dziewięcioletniej niepełnosprawnej Dorotki pochowanej przez matkę w ogródku. Obwiniano w tej sprawie dyrekcję miejscowej szkoły, ale ona upominała się o dziecko, gdy ukończyło siedem lat. Matka poinformowała tę szkołę o niemożliwości realizacji obowiązku szkolnego z powodu upośledzenia umysłowego i fizycznego córki.</p>
<p><strong>Przeciążenie pracą, wypalenie, niewielkie zarobki… Co trzyma w tym zawodzie?</strong></p>
<p>Zauważyłam taką prawidłowość, że kuratorzy, którzy nie zrezygnowali przez pierwsze 5 lat pracy, zostają w zawodzie do końca. Ta praca szalenie absorbuje, męczy, ale też wciąga.</p>
<p>Mnie pomaga to, że lubię ludzi.</p>
<p><strong>Dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<ul>
<li>Marianna Pszczółkowska</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2013/07/aktualnosci/lubie-swoja-prace-rozmowa-z-kierownikiem-zespolu-kuratorow-rodzinnych-przy-sadzie-rejonowym-dla-miasta-stolecznego-warszawy-pania-malgorzata-siwkiewicz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W ważnych dla miasta sprawach radzę się mieszkańców &#8211; rozmowa z burmistrzem Zielonki Grzegorzem Dudzikiem</title>
		<link>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/10/aktualnosci/w-waznych-dla-miasta-sprawach-radze-sie-mieszkancow-rozmowa-z-burmistrzem-zielonki-grzegorzem-dudzikiem/</link>
		<comments>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/10/aktualnosci/w-waznych-dla-miasta-sprawach-radze-sie-mieszkancow-rozmowa-z-burmistrzem-zielonki-grzegorzem-dudzikiem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Oct 2012 13:53:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Z doradcą po powiecie]]></category>
		<category><![CDATA[burmistrz Grzegorz Dudzik]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[z doradcą po powiecie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obywatelskiebiuroporad.pl/?p=725</guid>
		<description><![CDATA[Jest Pan jednym z najbardziej doświadczonych działaczy samorządowych w powiecie. Był Pan przez kilka lat radnym gminy Zielonka, przez dwie kadencje wicestarostą powiatu wołomińskiego, a także sekretarzem miasta Marki. Na pewno dużo Pan wie na temat bolączek naszego powiatu? Czy ta wiedza i doświadczenie pomagają w sprawowaniu urzędu burmistrza? Tak. Każde doświadczenie człowieka wzbogaca, a [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jest Pan jednym z najbardziej doświadczonych działaczy samorządowych w powiecie. Był Pan przez kilka lat radnym gminy Zielonka, przez dwie kadencje wicestarostą powiatu wołomińskiego, a także sekretarzem miasta Marki. Na pewno dużo Pan wie na temat bolączek naszego powiatu? Czy ta wiedza i doświadczenie pomagają w sprawowaniu urzędu burmistrza?</strong></p>
<p>Tak. Każde doświadczenie człowieka wzbogaca, a w moim przypadku tak się rzeczywiście złożyło, że w zasadzie od początku zawodowego życia, a nawet jeszcze wcześniej, bo od czasów studenckich, bez przerwy jestem związany z samorządem terytorialnym. Obserwowałem w praktyce jego przekształcenia, wprowadzanie nowych aktów prawnych jego dotyczących, powstawanie nowych szczebli samorządu itp. Jednak z perspektywy czasu za najważniejsze doświadczenie uważam  pierwsze miesiące demokratycznego samorządu w 1990 roku, bo wtedy  było widać chęć niekoniunkturalnego współdziałania na rzecz „Małej Ojczyzny”. To były pionierskie czasy – źródła społeczeństwa obywatelskiego, do którego teraz wszyscy samorządowcy się odwołujemy.</p>
<p><strong>Niedługo po wyborach w 2010 roku mówił Pan o trudnej sytuacji finansowej gminy. Czy coś udało się zmienić na lepsze?</strong></p>
<p>Zielonka nadal znajduje się w trudnej sytuacji finansowej ze względu na około 30 milionowe zadłużenie, z którym budżet miejski przejąłem pod koniec 2010 roku. Tego typu zagrożeń nie da się zniwelować szybko i będzie to proces znacznie dłuższy niż czas powstania  zadłużenia. Trudny był dla nas rok 2011, ale udało się budżet tego roku zadowalająco zrealizować dzięki szybkim działaniom oszczędnościowym, takim jak np.: ograniczenie wydatków na administrację publiczną oraz skuteczne wymaganie należności wobec gminy. Na przełomie poprzedniego i obecnego roku udało się nam również pozyskać środki pozabudżetowe na edukację i bezpieczeństwo. Dzięki tym działaniom budżet na rok obecny zaplanowano tak, by zaspokajać wszystkie bieżące wydatki miasta. Nadal jednak gmina ograniczona jest w zakresie inwestycji i będzie tak przez najbliższe lata. Nasze działania w zakresie poprawy kondycji finansowej miasta zmierzają do zmniejszenia zadłużenia, by miasto mogło mieć swobodę w aplikowaniu o środki z Unii w kolejnej perspektywie finansowania, tj. od 2014 r.</p>
<p><strong>Jakie inwestycje planuje się w Zielonce na najbliższe lata, a co zrobiono przez dwa ostatnie, podczas Pana kadencji?</strong></p>
<p>W ubiegłym roku głównym zadaniem inwestycyjnym było polepszenia stanu ulic w mieście. Wykonaliśmy budowę aż pięciu odcinków dróg z kanalizacją deszczową za ponad 5 mln zł. Oprócz tego przeprowadziliśmy remont w jednym z miejskich przedszkoli, tworząc nowy oddział, a także przeprowadziliśmy konserwację rowów odwadniających. Inwestowaliśmy również w edukację. Za pozyskane z Unii pieniądze zorganizowaliśmy zajęcia dodatkowe dla uczniów we wszystkich publicznych szkołach podstawowych i przedszkolach w mieście.</p>
<p>W tym roku zadania inwestycyjne zaczęliśmy od budowy drogi: przedłużenia ulicy Bankowej do ulicy Pastuszków w Rembertowie. Podczas wakacji dokończono budowę boiska z bieżnią przy Szkole Podstawowej nr 3 oraz zmodernizowano miejski monitoring. Trwa budowa nowego mostu przy ul. Słowackiego. Wybudowaliśmy nowy plac zabaw na Siwkach, drugi nowoczesny plac powstaje w ramach programu „Radosna Szkoła” przy Szkole Podstawowej nr 2. Wzmocniliśmy ulicę Ossowską płytami drogowymi, na co od dłuższego czasu czekali mieszkańcy. Lada moment powinna zacząć się ostatnia z naszych tegorocznych inwestycji, finansowany w głównej mierze ze środków Urzędu Marszałkowskiego remont ulicy Kolejowej – głównej ulicy w mieście.</p>
<p>Na najbliższe lata planujemy budową parkingów w centrum miasta, bo sytuacja w tym zakresie jest bardzo trudna, modernizacje ścieżek rowerowych, remonty ulic, dalszą rozbudowę miejskiego monitoringu. Planujemy także modernizację placówek szkolnych – przedszkola przy ul. Staszica i części sportowej przy Szkole nr 1.</p>
<p><strong>Zielonka ma długą tradycję współpracy z organizacjami pozarządowymi. W tym roku miasto wygrało w ogólnopolskim konkursie na Supersamorząd. Jak to się przekłada na konkretne wsparcie działania organizacji pozarządowych w Zielonce? Jak samorząd im pomaga, czy macie dobre kontakty na co dzień?</strong></p>
<p>Mamy bardzo dobre kontakty ze środowiskiem pozarządowymi i myślę, że traktujemy się po partnersku. Konsultujemy z organizacjami działania samorządu, wsłuchujemy się w ich opinie, wspieramy ich działania rzeczowo i finansowo. Współpracujemy w tworzeniu i realizacji projektów z zakresu pożytku publicznego, organizujemy akcje i imprezy. Kiedy gmina czy też Ośrodek Kultury organizuje jakieś wydarzenie, chętnie włączają się w to stowarzyszenia lokalne. Widzę w tych działaniach duży poziom integracji organizacji ze sprawami gminy. Ale najważniejsze jest to, że liderzy większości organizacji to osoby, z którymi mamy codzienny zwykły kontakt, wiele spraw omawiamy przy okazji zamierzonych i niezamierzonych spotkań, na roboczo.</p>
<p><strong>Czy podczas Pana urzędowania poprawił się w Zielonce dostęp do informacji publicznej? </strong></p>
<p>Wydaje mi się, że w tej chwili jesteśmy liderem w powiecie wołomińskim jeśli chodzi o kontakt z mieszkańcami. Z naszych narzędzi do komunikacji mogę wymienić: panel pytań do burmistrza, komunikator SMS, mail interwencyjny <a href="mailto:twojglos@zielonka.pl">twojglos@zielonka.pl</a> czy cieszący się dużą popularnością profil miasta na facebooku. Nie wspominając już o miejskim portalu Zielonka.pl, który aktualizowany na bieżąco cieszy dużą poczytnością jak na tak nieduże miasto. Jeżeli chodzi o tradycyjne metody kontaktu, co jakiś czas pytamy mieszkańców o ich zdanie za pomocą ankiet w miejskiej gazecie. W ciągu dwóch lat odbyłem blisko 20 spotkań z mieszkańcami. Na ostatnim, przed miesiącem, dotyczącym poprawy ruchu drogowego w Zielonce Bankowej, było obecnych ponad 100 osób. Moim autorskim pomysłem było także powołanie zespołów konsultacyjnych, choćby tego dotyczącego przyszłości Glinianek w Zielonce.</p>
<p>Myślę, że w zakresie dostępu do informacji i możliwości wypowiedzenia się w sprawach miasta, Zielonka ma czym się pochwalić.</p>
<p>Dziękuję za rozmowę,</p>
<p>Marianna Pszczółkowska</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/10/aktualnosci/w-waznych-dla-miasta-sprawach-radze-sie-mieszkancow-rozmowa-z-burmistrzem-zielonki-grzegorzem-dudzikiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Działajmy lokalnie &#8211; rozmowa z Grzegorzem Grabowskim prezesem Zielonkowskiego Forum Samorządowego</title>
		<link>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/10/aktualnosci/dzialajmy-lokalnie-rozmowa-z-grzegorzem-grabowskim-prezesem-zielonkowskiego-forum-samorzadowego/</link>
		<comments>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/10/aktualnosci/dzialajmy-lokalnie-rozmowa-z-grzegorzem-grabowskim-prezesem-zielonkowskiego-forum-samorzadowego/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Oct 2012 11:56:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Z doradcą po powiecie]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Grabowski]]></category>
		<category><![CDATA[z doradcą po powiecie]]></category>
		<category><![CDATA[Zielonka]]></category>
		<category><![CDATA[Zielonkowskie Forum Samorządowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obywatelskiebiuroporad.pl/?p=728</guid>
		<description><![CDATA[Jest Pan znany w powiecie wołomińskim ze swojego zaangażowania w tworzenie organizacji pozarządowych. Jak to się zaczęło? Kiedy 8 lat temu zrobiłem doktorat z ochrony środowiska i jednocześnie przeszedłem na wczesną emeryturę postanowiłem zająć się tym, co mnie zawsze interesowało. Byłem już radnym powiatowym, a dodatkowo razem z Krzysztofem Napiórkowskim zaczęliśmy skupiać wokół siebie ludzi [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jest Pan znany w powiecie wołomińskim ze swojego zaangażowania w tworzenie organizacji pozarządowych. Jak to się zaczęło?</strong></p>
<p>Kiedy 8 lat temu zrobiłem doktorat z ochrony środowiska i jednocześnie przeszedłem na wczesną emeryturę postanowiłem zająć się tym, co mnie zawsze interesowało. Byłem już radnym powiatowym, a dodatkowo razem z Krzysztofem Napiórkowskim zaczęliśmy skupiać wokół siebie ludzi chcących angażować się w sprawy lokalne, lubiących coś wokół siebie zmieniać. Z racji naszych zainteresowań ekologią pomogło nam krakowskie stowarzyszenie „Partnerstwo dla środowiska”. To od nich dostaliśmy pierwsze niewielkie dotacje i to co najważniejsze, czyli wiedzę, jak z grupy nieformalnej przekształcić się w organizację pozarządową. Uczyli nas jak funkcjonują stowarzyszenia, jak realizuje się projekty itd. To naturalne, że później postanowiliśmy dzielić się tą wiedzą z wszystkimi chętnymi w powiecie wołomińskim. Zostaliśmy lokalną organizacją grantodawczą programu Działaj Lokalnie. Pozwoliło nam to działać w dwóch obszarach. Z jednej strony organizowaliśmy warsztaty, w czasie których zainteresowani zdobywali wiedzę. Z drugiej- udzielaliśmy dotacji finansowych na realizację różnych oddolnych przedsięwzięć. Przez siedem edycji programu przekazaliśmy na lokalne inicjatywy prawie 300 000 zł. Do tego trzeba dodać środki zewnętrzne, które pozyskaliśmy na różnego rodzaju szkolenia i doradztwo.</p>
<p><strong>Z pomocy Forum skorzystało wiele znanych obecnie na naszym terenie organizacji</strong>.</p>
<p>Pierwsze nauki pobierały u nas takie stowarzyszenia, jak Kastor z Tłuszcza, Towarzystwo Rozwoju Wsi Słupno, Stowarzyszenie AXA , Ad Futurum, Rzeczpospolita Norwidowska i wiele innych. Miałem szczęście przyciągnąć odpowiednich ludzi, bo bez takich liderów, jak Ola i Maciej Puławscy, Kasia Rostek, Hania Szyszkowska, Teresa Juśk, Małgosia Wisniewska, Grażyna Kapaon &#8211; wymieniam tu tylko niektórych- te wszystkie organizacje pewnie by nie powstały. Uczyliśmy ich pisać projekty i rozliczać niewielkie pieniądze publiczne, które dostawali za naszym pośrednictwem. Dzisiaj są to stowarzyszenia, które realizują duże przedsięwzięcia za środki pozyskane z różnych źródeł zewnętrznych. Trudno przecenić wymiar społeczny ich działań.</p>
<p><strong>Dlaczego ludzie się zrzeszają?</strong></p>
<p>Bo nie podoba im się to, co wokół siebie widzą, bo chcą to zmieniać na lepsze. W bogatych gminach i tam, gdzie wszystko działa bez zarzutu mieszkańcy niechętnie uczestniczą w życiu publicznym. Za to łączą się w grupy wszędzie tam, gdzie jest coś do zrobienia. Zrzeszają się więc osoby niepełnosprawne, zainteresowane sportem ale i miłośnicy przyrody oraz obrońcy zwierząt. Chyba nie ma obszaru w którym nie funkcjonowałyby obecnie organizacje pozarządowe. Stanowią one ogromny kapitał społeczny.</p>
<p><strong>Czy jest on dobrze wykorzystywany?</strong></p>
<p>Niestety nie, choć władze lokalne mogłyby czerpać z ich wiedzy i doświadczenia w różnych dziedzinach. Weźmy przykład. Urzędnicy gminni zajmujący się ochroną środowiska mają w swoich obowiązkach tak różne tematy, jak pomniki przyrody, bezdomne zwierzęta, edukacja ekologiczna. Dlaczego nie korzystają z eksperckiej wiedzy organizacji zajmujących się tylko zwierzętami, albo innych popularyzujących tylko edukację ekologiczną? Czy urzędnicy zajmujący się ogólnie osobami niepełnosprawnymi znają lepiej problemy tego środowiska niż członkowie stowarzyszeń skupiających osoby niewidome lub niedosłyszące albo rodziców mających dzieci z upośledzeniem umysłowym? Ta wiedza jest w zasięgu ręki, wystarczy po nią sięgnąć zapraszając do współpracy różnorakie organizacje.</p>
<p><strong>Czy pieniądze pozyskiwane przez organizacje pozarządowe są zawsze właściwie wykorzystywane? Niekiedy można odnieść wrażenie, że wszyscy piszą projekty „pod” zadany przez urzędników temat.</strong></p>
<p>Rzeczywiście cele narzucane przez władze unijne i lokalną administrację rozmijają się często z rzeczywistym potrzebami . To duża sztuka rozdysponować środki finansowe w sposób najkorzystniejszy dla danego terenu. Dlatego tak ważna jest rola organizacji pozarządowych- one najlepiej wiedzą czego potrzebują ludzie wokół nich. Są elastyczne i innowacyjne- w przeciwieństwie do większości urzędników decydujących o przeznaczeniu publicznych pieniędzy. Ideałem byłoby gdyby władze samorządowe umiały wykorzystać doświadczenie organizacji działających na swoim terenie i konsultowały z nimi wszystkie ważne decyzje, także te finansowe</p>
<p>Tym bardziej, że stowarzyszenia są surowo rozliczane z każdej wydanej złotówki. Koordynatorzy projektów odpowiadają za najmniejsze potknięcie swoim osobistym majątkiem. To tylko z daleka może wydawać się łatwe i przyjemne, bo Unia finansuje szkolenia, wyjazdy, daje liderom okazję osobistego rozwoju. Ale wraz z naszą Ustawą pożytku publicznego narzuca też ograniczenia i restrykcyjne przepisy, których trzeba przestrzegać. Im więcej aktywnych ludzi nauczy się zasad gospodarowania środkami unijnymi, tym łatwiej poradzimy sobie w przyszłości. Mimo kryzysu te pieniądze będą do nas ciągle napływały i powinniśmy umieć mądrze je wykorzystać.</p>
<p><strong>Czy Zielonkowskie Forum Samorządowe ma już plany działania na najbliższą przyszłość?</strong></p>
<p>Mamy zamiar dalej działać w obszarze rozwoju lokalnego i chcemy tu przeprowadzić kilka pomysłów. Na przykład zbudować sieć współpracy organizacji pozarządowych z terenu powiatu wołomińskiego. Mnie szczególnie interesuje przygotowanie do przyjęcia środków finansowych, które Unia skieruje do nas od 2014 roku. Należy wypracować nowe podejście do rozdysponowania tych pieniędzy w oparciu o rozwój lokalny kierowany przez społeczność, budowanie partnerstw międzysektorowych, partycypacje.</p>
<p>To nowe wyzwania nie tylko dla organizacji ale także samorządów.</p>
<p><strong>Podkreśla Pan, że organizacje pozarządowe powinny zawsze działać poza strukturami władzy. </strong></p>
<p>Oczywiście, są to dwa oddzielne sektory życia społecznego, które powinny współpracować na zasadach rzeczywistego partnerstwa. Organizacje pozarządowe nie są dla samorządu ani petentami, ani zagrożeniem ale podmiotami, które wspólnie pomogą działać na rzecz rozwoju naszych lokalnych społeczności. Ważne jest aby władze samorządowe włączały organizacje do pracy nad  definiowaniem problemów i wspólnie szukały z nimi sposobu ich rozwiązania.</p>
<p><strong>Wziął Pan jednak udział w ostatnich wyborach na burmistrza Zielonki?</strong></p>
<p>Wziąłem w nich udział jako osoba prywatna, bo nie jestem wyłącznie prezesem Zielonkowskiego Forum Samorządowego ale robię też wiele innych rzeczy hobbystycznie czy też komercyjnie. Do wyborów przystąpiłem wraz z grupą osób reprezentujących różne środowiska i organizacje, które jednocześnie wystawiły kandydatów do rady. Wedle naszej wspólnej oceny w Zielonce potrzebna była wówczas zmiana stylu zarządzania miastem</p>
<p>Dziękuję za rozmowę,</p>
<p>Marianna Pszczółkowska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/10/aktualnosci/dzialajmy-lokalnie-rozmowa-z-grzegorzem-grabowskim-prezesem-zielonkowskiego-forum-samorzadowego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cztery pytania do wójta gminy Dąbrówka, pana Tadeusza Bulika</title>
		<link>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/03/aktualnosci/cztery-pytania-do-wojta-gminy-dabrowka-pana-tadeusza-bulika/</link>
		<comments>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/03/aktualnosci/cztery-pytania-do-wojta-gminy-dabrowka-pana-tadeusza-bulika/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Mar 2012 09:32:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Z doradcą po powiecie]]></category>
		<category><![CDATA[Dąbrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wójt Tadeusz Bulik]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[z doradcą po powiecie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obywatelskiebiuroporad.pl/?p=712</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczął Pan właśnie piątą kadencję na stanowisku wójta gminy . Czy ma Pan swój własny sposób na utrzymanie poparcia wyborców? Na początku, w czasie pierwszych dwóch kadencji, było najłatwiej. Miałem zgraną grupę pełnych zapału radnych, z którymi udało się wiele zdziałać. Zbudowaliśmy nową szkołę, budynek urzędu gminy, centrum kultury. Każda kolejna kadencja była trudniejsza, bo [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rozpoczął Pan właśnie piątą kadencję na stanowisku wójta gminy . Czy ma Pan swój własny</strong> <strong>sposób na utrzymanie poparcia wyborców?</strong></p>
<p><strong></strong>Na początku, w czasie pierwszych dwóch kadencji, było najłatwiej. Miałem zgraną grupę pełnych zapału radnych, z którymi udało się wiele zdziałać. Zbudowaliśmy nową szkołę, budynek urzędu gminy, centrum kultury. Każda kolejna kadencja była trudniejsza, bo oczekiwania mieszkańców rosną, ich krytycyzm także. Ostatnia kampania wyborcza była tak brutalna, że rozważałem możliwość odejścia. To, że dostałem ponad 60% poparcia wyborców daje mi jednak nadzieję na dokończenie rozpoczętych już inwestycji i rozpoczęcie nowych. Zapału i pomysłów nie brakuje, a doświadczenie pozwoli mierzyć siły na zamiary.</p>
<p><strong>Jakie są te zamierzenia?</strong></p>
<p><strong></strong>Plany mamy duże. Właśnie zaczęliśmy rozbudowę gimnazjum i budowę pełnowymiarowej hali sportowej. Myślę, że skończymy tę inwestycję w ciągu roku, bo mamy już zapewnione dofinansowanie  w 85% ze środków unijnych. Będziemy też kontynuować budowę wodociągu, kanalizacji, małej oczyszczalni ścieków. Zbudujemy i wyremontujemy drogi. Marzy nam się rozbudowa centrum kultury, powiększenie sali widowiskowej, nowe pomieszczenia dla zajęć dodatkowych dla dzieci i młodzieży. Złożyliśmy wnioski o przyznanie środków na ten cel. A kiedy skończymy już te wszystkie rozbudowy, to chciałbym, aby w centrum Dąbrówki, przy szkole i urzędzie gminy powstał skwer, który pełniłby funkcję rynku w starych miasteczkach. Drzewa, ławeczki, może fontanna. Część wspólna i rekreacyjna, gdzie mieszkańcy naszej gminy mogliby się spotkać. To,że mamy na naszym terenie aż cztery zespoły ludowe i osiem zespołów ochotniczej straży pożarnej świadczy ,że lubimy się wspólnie bawić.</p>
<p><strong>Jadąc tu po raz pierwszy zwróciłam uwagę na wyjątkową urodę okolic Dąbrówki</strong>.</p>
<p>Przyjezdni zauważają kontrast pomiędzy biznesową zabudową strefy wzdłuż ruchliwej trasy A7 i malowniczym krajobrazem wiosek, lasów i rozlewisk Bugu w głębi gminy. Chcemy wykorzystać wszystkie atuty naszej ziemi. Lokować przedsiębiorców w pobliżu trasy, w zarezerwowanej na to strefie inwestycyjnej i czerpać dochody z  podatków, a jednocześnie podtrzymywać i rozwijać możliwości rekreacyjne i turystyczne Dąbrówki.</p>
<p>Działalność rolnicza mieszkańców to tylko 1,5 %wpływów do budżetu gminy. Nasza przyszłość to usługi, handel, być może turystyka. Buduje się  dużo nowych domów jednorodzinnych. Bliskość Warszawy powoduje, że terenami pod zabudowę wielorodzinną interesują się deweloperzy. Dopuszczamy zabudowę szeregową, ale nie chcemy w Dąbrówce bloków. W ciągu ostatnich czterech lat przybyło nam siedmiuset nowych mieszkańców i mam nadzieję, że będzie nas coraz więcej.</p>
<p><strong>A co robi statuetka Cypriana  Kamila Norwida, smutnego i ciągle chyba nierozumianego poety na Pana biurku?</strong></p>
<p><strong></strong>Przypomina mi o właściwych rzeczy proporcjach. Nie pozwala popaść w samozadowolenie i nijakość. Każe szukać wsparcia u ludzi „ zacnych, światłych i odważnych”. Parafrazując go powiem, że gmina to nasz mały, zbiorowy obowiązek.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję za rozmowę,</p>
<p>Marianna Pszczółkowka</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/03/aktualnosci/cztery-pytania-do-wojta-gminy-dabrowka-pana-tadeusza-bulika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcemy łączyć tradycję z nowoczesnością &#8211; rozmowa z panią Haliną Grzelak sekretarzem gminy Radzymin</title>
		<link>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/02/aktualnosci/chcemy-laczyc-tradycje-z-nowoczesnoscia-rozmowa-z-pania-halina-grzelak-sekretarzem-gminy-radzymin/</link>
		<comments>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/02/aktualnosci/chcemy-laczyc-tradycje-z-nowoczesnoscia-rozmowa-z-pania-halina-grzelak-sekretarzem-gminy-radzymin/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 13:16:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Z doradcą po powiecie]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn Informacji Publicznej]]></category>
		<category><![CDATA[Halina Grzelak]]></category>
		<category><![CDATA[Radzymin]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[z doradcą po powiecie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obywatelskiebiuroporad.pl/?p=803</guid>
		<description><![CDATA[Gmina Radzymin obejmuje nie tylko miasto, ale także okoliczne tereny wiejskie. Małe miejscowości szybko się rozbudowują. Gmina ma charakter miejsko-wiejski, obejmuje 23 wsie oraz miasto Radzymin – prężny ośrodek administracyjny, gospodarczy, edukacyjny i kulturalny. Ogólna powierzchnia gminy wynosi 131 km2. Podstawowym atutem Radzymina jest jego doskonała lokalizacja i związany z nią duży potencjał rozwojowy. Ostatnie [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Gmina Radzymin obejmuje nie tylko miasto, ale także okoliczne tereny wiejskie. Małe miejscowości szybko się rozbudowują.</strong></p>
<p>Gmina ma charakter miejsko-wiejski, obejmuje 23 wsie oraz miasto Radzymin – prężny ośrodek administracyjny, gospodarczy, edukacyjny i kulturalny. Ogólna powierzchnia gminy wynosi 131 km<sup>2</sup>. Podstawowym atutem Radzymina jest jego doskonała lokalizacja i związany z nią duży potencjał rozwojowy.</p>
<p>Ostatnie lata były dla gminy czasem szybkiego rozwoju. Mamy już ponad 22 tysiące mieszkańców. Staramy się nadążąć z budową infrastruktury technicznej i społecznej, a także spełniać inne naturalne potrzeby mieszkańców.  Niezbędne inwestycje wymagają dużych   nakładów. Obecnie naszym głównym zmartwieniem – tak jak wielu samorządowców w Polsce – są kwestie finansowe i groźba trwałego deficytu. Zadłużenie samorządu wzbudza dużo emocji, ale występuje ono praktycznie we wszystkich rozwijających się miastach i gminach. Warto przy tym pamiętać, że z liczbą zadań nakładanych na jednostki samorządu terytorialnego nie idzie w parze wzrost subwencji i dotacji celowych z budżetu państwa. Dochodzi do tego spowolnienie gospodarcze i odczuwalna już dekoniunktura, powodujące spadek wpływów podatkowych. Innymi słowy, mamy więcej potrzeb niż środków. Głównym zadaniem jest obecnie utrzymanie rozpoczętych przedsięwzięć. Obowiązek przedstawiania zrównoważonego budżetu bieżącego obliguje nas też do nieustannego pilnowania aktualnych wydatków, ograniczania ich wzrostu i szukania oszczędności, także w funkcjonowaniu gminnej administracji.</p>
<p><strong>Jak Pani ocenia coraz większe zainteresowanie mieszkańców małych miejscowości wyborami na sołtysów?</strong></p>
<p>To pozytywny sygnał świadczący o tym, że mieszkańcy wsi chcą współdecydować o rozwoju swoich miejscowości. Fundusz sołecki uważam za efektywne narzędzie, które służy aktywizacji wsi, promuje działania obywatelskie i pomaga wyłaniać lokalnych liderów. Na podstawie podjętej przez Radę Miejską uchwały nasze sołectwa każdego roku dysponują 180 tysiącami złotych na różne inwestycje, które są zadaniami własnymi gminy i służą poprawie warunków życia mieszkańców. To na przykład budowa wiejskich placów zabaw i boisk, remonty dróg, renowacje obiektów małej architektury (kapliczek wiejskich, krzyży przydrożnych), zakup wiat przystankowych, urządzanie skwerów i miejsc spotkań dla mieszkańców.</p>
<p>Doświadczenia z realizacji tych inwestycji pokazują, że mieszkańcy  potrafią gospodarować powierzonymi im pieniędzmi, a przy okazji odbudowują tradycję wspólnotowego działania i pomocy sąsiedzkiej.</p>
<p><strong>A jak układa się współpraca z organizacjami pozarządowymi działającymi na terenie gminy?</strong></p>
<p>W bazie Urzędu Gminy zarejestrowało się ponad 30 różnych organizacji pozarządowych.  Z przyjemnością obserwuję jak wolontariusze, członkowie licznych stowarzyszeń, zmieniają  swoją pracą obraz naszej gminy. Uchwalany corocznie przez Radę Miejską program współpracy gminy z sektorem obywatelskim ma za zadanie stwarzać – stosownie do możliwości finansowych i organizacyjnych samorządu – warunki do rozwoju aktywności wszystkich mieszkańców. Na jej wspieranie przeznaczaliśmy do tej pory co roku ponad 500 tysięcy złotych z gminnej kasy. W 2012 roku z powodu ograniczeń finansowych planujemy wydać 380 tysięcy zł.</p>
<p>Gmina Radzymin jest też członkiem Związku Stowarzyszeń LGD „Partnerstwo Zalewu Zegrzyńskiego” oraz „Lokalnej Grupy Rybackiej Zalew Zegrzyński”, które posiadane środki finansowe oddają do dyspozycji lokalnych społeczności – przedstawicielom sektora publicznego, społecznego i gospodarczego – na wsparcie realizacji projektów mających na celu wszechstronny rozwój regionu.</p>
<p>Wspólnie chcemy promować markę naszej „Małej Ojczyzny” opartą na walorach dziedzictwa kulturowego oraz tożsamości regionalnej. Pragniemy połączyć tradycję z nowoczesnością, budować pożądany wizerunek Radzymina, postrzeganego do tej pory głównie przez pryzmat przeszłości, jako miasta nowoczesnego i otwartego.</p>
<p><strong>Gmina ma dobrze przygotowany i ciągle aktualizowany Biuletyn Informacji Publicznej.</strong></p>
<p>Mamy obowiązek rzetelnego prowadzenia BIP- taniego i sprawnego narzędzia dzielenia się posiadanymi danymi, do czego obligują nas ustawy o dostępie do informacji publicznej i o samorządzie gminnym. Podchodzimy do zadania pragmatycznie – im więcej informacji zamieścimy w BIP (i na stronie internetowej urzędu – samorządowy serwis: <a href="http://www.radzymin.pl/">www.radzymin.pl</a>), im częściej będziemy go aktualizować, tym mniej informacji musimy udostępniać w trybie wnioskowym. Oszczędza to czas urzędników i tych, którzy szukają informacji. Staramy się nadążać za zmianami w przepisach prawnych i postępem technologii informatycznej. My, urzędnicy, pełnimy rolę służebną wobec mieszkańców, staramy się być zawsze dostępni tam, gdzie można załatwiać sprawy od ręki.</p>
<p><strong>A jak ocenia Pani ostatnią nowelizację ustawy o dostępie do informacji publicznej?</strong></p>
<p>Określa ona przede wszystkim ogólną zasadę, że informacje, które zostały udostępnione przez władze publiczne, mogą zostać wykorzystane i przetworzone ponownie przez inne podmioty, także dla celów komercyjnych. Obawiam się, że w praktyce – z powodu niejednoznacznej różnicy – rozdzielenie na ponowne wykorzystanie informacji i na jej rozpowszechnienie po prostu nie zadziała. W mojej ocenie samorząd i inne instytucje nie są wystarczająco przygotowane na zmiany w ustawie. Brakuje tu odgórnych zasad zmiany funkcjonowania Biuletynów Informacji Publicznej, gdyż to one mają być podstawową drogą udostępniania informacji do ponownego wykorzystania. Brak jednoznacznych sformułowań stanowi największe zagrożenie. Warto jednak pamiętać, że warunkiem dobrego stosowaniu przepisów ustawy jest nie tylko postawa danego urzędnika, jego wiedza i kompetencje, ale także dobra wola <em>drugiej strony</em> do ich wykorzystania.</p>
<p>Dziękuję za rozmowę,</p>
<p>Marianna Pszczółkowska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2012/02/aktualnosci/chcemy-laczyc-tradycje-z-nowoczesnoscia-rozmowa-z-pania-halina-grzelak-sekretarzem-gminy-radzymin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Forum niepokornych &#8211; rozmowa z wiceprezesem stowarzyszenia Radzymińskie Forum Krzysztofem Dobrzynieckim</title>
		<link>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2011/12/aktualnosci/forum-niepokornych-rozmowa-z-wiceprezesem-stowarzyszenia-radzyminskie-forum-krzysztofem-dobrzynieckim/</link>
		<comments>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2011/12/aktualnosci/forum-niepokornych-rozmowa-z-wiceprezesem-stowarzyszenia-radzyminskie-forum-krzysztofem-dobrzynieckim/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 15:46:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Z doradcą po powiecie]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Dobrzyniecki]]></category>
		<category><![CDATA[Radzymin]]></category>
		<category><![CDATA[Stowarzyszenie Radzymińskie Forum]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[z doradcą po powiecie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://obywatelskiebiuroporad.pl/?p=795</guid>
		<description><![CDATA[W Radzyminie działa stowarzyszenie, które oprócz codziennych działań, takich jak organizowanie pikników rodzinnych i świetlicy dla dzieci, potrafi też w razie potrzeby poprowadzić udaną debatę przedwyborczą z udziałem kilkuset osób. Jak powstało „Radzymińskie Forum”? – pytamy wiceprezesa zarządu, Krzysztofa Dobrzynieckiego Idea powołania stowarzyszenia zrodziła się na internetowym lokalnym forum dyskusyjnym, jako wyraz sprzeciwu wobec otaczającej [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W Radzyminie działa stowarzyszenie, które oprócz codziennych działań, takich jak organizowanie pikników rodzinnych i świetlicy dla dzieci, potrafi też w razie potrzeby poprowadzić udaną debatę przedwyborczą z udziałem kilkuset osób. </strong></p>
<p><strong>Jak powstało „Radzymińskie Forum”</strong><strong>?</strong> – pytamy wiceprezesa zarządu, Krzysztofa Dobrzynieckiego</p>
<p>Idea powołania stowarzyszenia zrodziła się na internetowym lokalnym forum dyskusyjnym, jako wyraz sprzeciwu wobec otaczającej nas rzeczywistości oraz dowód chęci aktywnego uczestniczenia w życiu miasta. Wiosną 2006 r. spotkaliśmy i zdecydowaliśmy o zawiązaniu organizacji. Działając już jako grupa formalna złożyliśmy wniosek do Krajowego Rejestru Sądowego, by dzięki nadaniu osobowości prawnej zdobyć większe możliwości realizacji postawionych sobie celów. Jako młodzi społecznicy zajęliśmy się budową społeczeństwa obywatelskiego i informacyjnego. Wśród celów statutowych zapisaliśmy działalność na rzecz kultury i edukacji, ochrony i promocji zdrowia, a także ekologii.</p>
<p><strong>Czy długo czekaliście na pierwsze sukcesy?</strong></p>
<p>Naszym pierwszym, sztandarowym wręcz projektem, był udział w ogólnopolskiej akcji <em>Masz głos</em>, <em>masz wybór</em>. W ramach niej zorganizowaliśmy debatę przedwyborczą z udziałem kandydatów na urząd burmistrza miasta. Zainteresowanie mieszkańców debatą przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Świadkami zmagań kandydatów ubiegających się o fotel burmistrza było ponad 300 mieszkańców. W debacie uczestniczył nawet ówczesny radny Samorządu Województwa Mazowieckiego, a obecnie Poseł na Sejm RP Janusz Piechociński. Słowa uznania ze strony mieszkańców, jak również samych kandydatów, utwierdziły nas w tym, że to, co robimy, ma sens.</p>
<p><strong>A co było dalej?</strong></p>
<p>W 2007 roku zorganizowaliśmy udany piknik rodzinny w ramach akcji<em> Sprzątanie świata</em> połączony ze zbieraniem śmieci na terenie lasu w Łąkach, potem był projekt <em>Radzymin dla Ziemi</em>, w czasie którego zbieraliśmy makulaturę, a w zamian rozdawaliśmy sadzonki drzewek. Organizowaliśmy też plenerowe seanse filmowe w ramach<em> Kina pod gwiazdami, </em>szkoliliśmy z zakresu pierwszej pomocy medycznej, zapoczątkowaliśmy cykliczne zbiórki krwi, które obecnie kontynuowane są przez Klub Honorowych Dawców Krwi PCK.</p>
<p><strong>Jak układa się współpraca Stowarzyszenia z samorządem lokalnym?</strong></p>
<p>Pełnimy w naszej gminie rolę organizacji strażniczej. Monitorujemy działania samorządu, przyglądamy się uważnie decyzjom władzy lokalnej i reagujemy, gdy tylko coś wzbudzi nasze zaniepokojenie. Przykładem takiego działania był udział w akcji <em>Masz głos, masz wybór</em>. Autorskim projektem mającym na celu pobudzenie samorządu do wytężonej pracy był <em>@ktywny</em> <em>Radzyminiak</em>. Projekt zakładał m.in. monitoring pracy radnych i działania edukacyjne dla młodzieży z zakresu funkcjonowania samorządu terytorialnego. W ramach tego projektu staraliśmy się również zaszczepić wśród mieszkańców ideę powoływania rad osiedlowych. Udało nam się wprowadzić w życie zasadę większej przejrzystości działań władzy i dostępu mieszkańców do informacji. Dzięki naszym staraniom sesje Rady Miasta są nagrywane i umieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej, a informacje o posiedzeniach komisji na stronie urzędowej.</p>
<p>Nasze relacje i kontakty z samorządowcami na przestrzeni tych kilku lat układały się różnie, nie zawsze było lekko. Nie boimy się wyrażać krytycznych opinii  na temat braku zrównoważonego rozwoju gminy, nadmiernego i nieprzemyślanego zadłużania budżetu miasta, co obecnie doprowadziło Radzymin do katastrofalnej sytuacji finansowej i paraliżu inwestycyjnego. W naszych działaniach niejednokrotnie spotykaliśmy się z zarówno jawnym, jak i ukrytym oporem czy wręcz niechęcią.</p>
<p>Mimo, iż wiele się zmieniło od czasu naszego powstania, wciąż musimy przypominać o prawach przysługującym organizacjom pozarządowym. Wielokrotnie występowaliśmy też z wnioskami o dostęp do informacji publicznej.</p>
<p><strong>Sk</strong>ą<strong>d bierzecie środki finansowe na działalność?</strong></p>
<p>Oprócz składek członkowskich i darowizn od osób fizycznych, pozyskujemy dofinansowanie z różnych źródeł. W ramach otwartych konkursów ofert dostajemy środki z budżetu gminy Radzymin oraz ze Starostwa Wołomińskiego. Naszymi grantodawcami były również takie organizacje jak Zielonkowskie Forum Samorządowe w ramach projektu <em>Decydujmy razem</em> czy Fundacja im. Stefana Batorego, z której pozyskaliśmy środki na projekty <em>@ktywny Radzyminiak</em> i <em>Masz głos, masz</em> <em>wybór</em>.</p>
<p>Przy realizacji pikników rodzinnych i ekologicznych współpracowaliśmy również ze sponsorami – dużymi firmami z terenu gminy i lokalnymi przedsiębiorcami.</p>
<p>W czerwcu 2009 r. uzyskaliśmy status organizacji pożytku publicznego (OPP). Jako jedyna organizacja pozarządowa z siedzibą w Radzyminie możemy otrzymywać 1% z podatku dochodowego. Dzięki ofiarności mieszkańców Radzymina i nie tylko, którzy przekazali nam 1% swojego podatku, mogliśmy w 2011 r. wynająć duży lokal w centrum miasta.</p>
<p>W nowej siedzibie prowadzimy Klub Gier Planszowych i Ligę Mistrzów Słowa dla dzieci i młodzieży szkolnej. Oba projekty cieszą się sporym zainteresowaniem najmłodszych, którzy lokal przy Al. Jana Pawła II 8a w każdy czwartek traktują jak swój „drugi dom”. Dzieciom, które do nas przychodzą, oprócz wspaniałej zabawy zapewniamy pomoc w odrabianiu lekcji.</p>
<p><strong>Jakie macie plany na przyszłość?</strong></p>
<p>Nasze stowarzyszenie bierze udział w projekcie <em>Decydujmy razem</em>, uczestniczymy też w Powiatowym Forum Aktywnych społeczności. Naszym celem jest wzmacnianie kontaktów trzeciego sektora w powiecie wołomińskim. Myślę, że w 2012 roku będziemy nadal szkolić z pierwszej pomocy i organizować w niedziele targi staroci. Utrzymamy nasze działania strażnicze, bacznie monitorując pracę samorządu lokalnego.</p>
<p>O wielu innych naszych projektach można dowiedzieć się na naszej stronie: <a href="http://www.radzyminskieforum.pl/">www.radzyminskieforum.pl</a> oraz na profilu facebookowym J</p>
<p>Zapraszamy do kontaktowania się z nami na adres <a href="mailto:biuro@radzyminskieforum.pl">biuro@radzyminskieforum.pl</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję za rozmowę,</p>
<p>Marianna Pszczółkowska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://obywatelskiebiuroporad.pl/2011/12/aktualnosci/forum-niepokornych-rozmowa-z-wiceprezesem-stowarzyszenia-radzyminskie-forum-krzysztofem-dobrzynieckim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
